Draconia On-Line

Ubiór: Strój kobiety wikińskiej

Artykuł niniejszy traktuje o kompletacji stroju kobiety wikińskiej, a więc znajdziesz w nim drogi czytelniku szczegółowe informacje na temat tego, w co kobiety owa się odziewała od bielizny zaczynając, a na biżuterii i ozdobach kończąc.

Suknia spodnia

Była to prosta w kroju szata, gładka lub plisowana. Strój ten sięgał do kostek i był spinany pod szyją za pomocą małej okrągłej zapinki podkowiastej. Prosta suknia była przylegająca w górnej części ciała i lekko rozszerzała się od pasa w dół. Powstawała z dwóch trapezowych kawałków materiału zszytych bokami i dwóch prostokątnych tworzących rękawy. Dla wygody pod pachami wszywano kwadratowe kliny.

Fragmenty plisowanych sukien znaleziono np.: w Yorku. Plisowane suknie spodnie opierały się na podobnym wykroju jak współczesne plisowane spódnice. Były to tuby o długości tułowia zebrane pod szyją, z doszytymi dwiema mniejszymi plisowanymi tubami jako rękawy. Suknie te były zbierane pod szyją przy pomocy tasiemki, tak więc możemy przypuszczać, że zapinka podkowiasta była jedynie elementem zdobniczym. Plisowane rękawy były konstruowane zarówno z zakładkami wzdłuż rękawa jak i w poprzek. Plisowanie w poprzek rękawa przypomina saksońskie suknie męskie i kobiece, z podwiniętymi/zrolowanymi rękawami, tudzież znaleziska z grobów w Mammen, z podwójnie podwiniętymi mankietami sukien. Inga Haegg, na podstawie badań nad szczątkami materiału zachowanego pod zapinką, stwierdza, że plisy biegły dosłownie dookoła rąk.

Kolejne znaleziska pochodzą z Haithabu (Heddeby), wielkiego centrum handlu duńskich Wikingów (obecnie w Niemczech). Występowały tam suknie plisowane, lecz także proste w kroju z wstawkami pod pachami. Jedna z sukni była bardzo długa, z podszewką i zapinana z przodu na całej długości. Mógł to być lokalny duński krój sukni spodniej.

Suknie wierzchnie

Na podstawie znalezisk w Birce, uważa się, że suknie wierzchnie były prawdopodobnie długości do kolan, obszyte tkanymi taśmami tabliczkowymi. (Wykonywano je z jedwabiu i naszywano je na mankiety.) W niektórych przypadkach suknia wierzchnia była szyta z wełny o splocie romboidalnym (tzw. diagonal) lub z jedwabiu. To samo możemy powiedzieć o tkaninie na fartuch, lecz w tym przypadku troczki często robiono z bawełny.

Nie mamy dostatecznej pewności co do długości sukni wierzchniej. Przy tak małej ilości znalezisk przy interpretacji jesteśmy zależni od zachowanych brzegów sukien obszytych taśmami. Niestety, nie każda suknia miała brzegi ozdobione taśmą, a te, które miały, często ucierpiały z powodu przesuwających się warstw ziemi czy procesu rozkładu ciała w grobie. Czy mamy pewność, że brzegi, które rozpatrujemy, to właśnie suknie wierzchnie, a nie kaftan, płaszcz czy opończa? Wreszcie, jak wiele znalezisk to właśnie taśmy na brzegach strojów? Cóż, na rysunkach z datowanych na 1100 rok grobach z Birki, Stolpe zaznaczył położenie jedynie PIĘCIU z 4000 fragmentów tkanin! Tak więc, suknia wierzchnia jawi się nam jako ubiór znacząco krótszy od sukni spodniej, ozdobiony kosztownymi tkanymi taśmami wzdłuż brzegów oraz na mankietach.

Suknia fartuchowa

Na suknię wierzchnią zakładano rodzaj fartucha, wywodzący się ze starożytnego stroju peplos (sukienek kobiet epoki żelaza). Po zbadaniu różnych rodzajów zaczepów przy broszach żółwiowych, Flemming Bau wyróżniła przynajmniej cztery różne rodzaje takich fartuchów. Opierając się dodatkowo na znaleziskach figurek Walkirii (Szwecja) oraz na wizerunkach kobiet z gobelinów (np.: z Oseberg) możemy mówić o następujących typach:
Po pierwsze, był to kupon materiału owinięty wokół sylwetki kobiecej, z przednim rozcięciem. Na plecach, w środkowej górnejczęści stroju doszyte były dwie szelki, które przechodziły do przodu i były dopięte na wysokości klatki piersiowej do dwóch luźnych górnych rogów fartucha przy pomocy dwóch zapinek żółwiowych. Między tymi zapinkami zawieszano grube srebrne łańcuszki lub sznury paciorków, aby zapobiec rozchylaniu się fartucha na boki.
Drugim typem był 'otwarty' fartuch z dodatkowym luźnym prostokątem materiału z przodu, dopiętym do brosz żółwiowych. Rozwiązanie takie możemy zaobserwować na odnalezionym duńskim złotym pionku do Hnefatafl z Tuse. W takiej konfiguracji część zakrywająca boki i plecy niewiasty była krótsza, sięgała np.: do kolan, a przednia prostokątna część fartucha była długa do pół łydki. Długość przedniego prostokąta materiału mógł być różny: według duńskiej figurki z Tuse sięga on niemal kostek, na szwedzkich figurkach z Tuna i Groedinge sięga jedynie do kolan.
Trzeci typ do znanego nam już układu dodaje coś na kształt plisowanej peleryny, tak samo zamocowanej na szelkach i zapinkach żółwiowych, długości do ziemi. Wspaniałym przykładem takiego ubioru jest srebrna figurka Walkirii z Tuna (Szwecja).
Czwartym typem jest układ: fartuch zakrywający boki i plecy oraz peleryna, ale bez przedniego prostokąta tkaniny.

Fartuchy wykonywano z wełny lub jedwabiu, czasami dekorowano je tkanymi taśmami lub haftami jedwabną czy wełnianą nicią. Peleryna wykonana była prawdopodobnie z lnu lub jedwabiu. Pętelki podtrzymujące suknię były lniane, bawełniane lub jedwabne.

Mogły istnieć także inne rodzaje sukienek fartuchowych, często opisywane przez innych badaczy (np.: suknie na szelkach z bocznymi klinami, zszyte również z przodu - typ duński), lecz jedno jest pewne, muszą się one pokrywać z wizerunkami figurek Walkirii (jedno z podstawowych wiarygodnych źródeł naszej wiedzy na temat kobiecych strojów) - czyli nie może być mowy o dwóch prostokątach materiału zawieszonych na szelkach i nie zszytych po bokach (co się niestety często zdarza), bo wtedy mówimy o jednym z elementów stroju z Rusi Kijowskiej (patrz: zapona), a nie o odtwarzaniu stroju wikińskiego z terenów Skandynawii!

Płaszcz

Jako kolejną warstwę odzieży po fartuchu noszono płaszcz. Miał on rękawy, lecz w przeciwieństwie do płaszczy znalezionych w grobach mężczyzn płaszcz damski nie był zapinany na guziki. Zamiast tego, był on spinany pojedynczą broszą, typem "koniczynki" lub "dużego koła". Płaszcz ten wykonany był prawdopodobnie z jedwabiu lub wełny tweed'owej. Obserwując sposoby zdobienia innych elementów garderoby możemy założyć, że płaszcze również były obszyte tkanymi taśmami.

Opończa

Strój nie byłby kompletny bez opończy, co widzimy na wielu srebrnych miniaturach. Peleryny te były szyte z wełny lub jedwabiu, czasami obszyte na brzegach futrem. Zapinano je tuż pod szyją przy pomocy różnych rodzajów brosz.

Paski

Kobiety z Birki nie były chowane przepasane, i jest to dowód na ich arystokratyczne pochodzenie, gdyż pokazuje, że miały one służbę do prac domowych. (Chodzi o to, że luźny fartuch i wiszące łańcuszki przeszkadzałyby w wykonywaniu prac wokół domu. Brak paska oznaczał osobę bogatą na tyle, że stać ją było na niewolników do wykonywania wszystkich prac i nie musiała sama zebrać sukien paskiem, aby jej w tych pracach nie przeszkadzały.) Można to zinterpretować jako zwyczaj pogrzebowy dla oznaczenia w następnym życiu statusu społecznego danej niewiasty; podobnie, jak mężczyzn grzebano z mieczem u boku, gdyż oznaczał on wojownika, a tylko wojownicy mogli się dostać do Walhalli.

Pytanie, czy kobiety w rzeczywistości nosiły paski skórzane jest kwestią przypuszczeń. Kobieta pochowana w Kildonan, na wyspie Eigg w Szkocji miała na sobie bogato zdobiony skórzany pas, lecz wnikliwe badania pokazały, że był to wzór i wyrób walijskich, a nie skandynawskich rzemieślników. Ze względów historycznych i praktycznych lepiej pozostać przy taśmach tkanych na tabliczkach. Jednym ze znalezisk z Birki jest jedwabna końcówka do paska w kształcie frędzla, który mógł stanowić zakończenie taśmy tabliczkowej.

Nakrycia głowy

Kobiece nakrycia głowy są kolejnym elementem, który sprawił badaczom wiele kłopotu. Wszystkie sagi mówią o tym, że mężatki zakrywały włosy. Jednak żadna z odnalezionych figurek kobiecych nie ma zakrytej głowy Być może czepki, tak jak skórzane paski, przenikały z kultury walijskiej? Ze znalezisk możemy wymienić czepeczki z Dublina, delikatne czepki z frędzlami z Wysp Orkney, także jedwabne czepki znalezione w miastach Lincoln i York.

Spisane sagi pochodzą z około XIII w, a w tym czasie Brytania i Skandynawia były w większości chrześcijańskie, tak więc nakrycie głowy oznaczało przynależność do wiary chrześcijańskiej. Natomiast, niektóre źródła pogańskie sugerują, że kobiety pogan przykrywały głowy z czysto praktycznego powodu. Na gobelinie z Oseberg (datowanym na VIII w.) pogańskie kobiety mają zakryte głowy, natomiast kobiety chrześcijańskie mają głowy odkryte - były to niewiasty niezamężne? Wniosek z powyższego wywodu: wikińskie kobiety mogą wybrać, czy chcą zakrywać włosy, czy też nie, natomiast chrześcijańskie kobiety, szczególnie mężatki, musza mieć nakrycie głowy.

Oprócz kapturków kobiety nosiły opaski tkane na tabliczkach lub wycięte z materiału, często z dodatkiem jedwabnych, metalizowanych nici. W kulturach pokrewnych Wikingom (np.: na Rusi Kijowskiej)

opaskę taką noszono na welon zakrywający włosy, lub do niej welon przypinano.

Natomiast pewne jest, że zimą niewiasty nosiły czapki szyte z klinów wełnianych obszytych futrem lub po prostu z futra. Dodatkowo ze znalezisk w Dublinie (małe skrawki purpurowej tkaniny z frędzlami) wynika, że kobiety mogły również motać na głowie i ramionach szale.

Skarpety

Wykonywano je techniką zwaną naalbinding, przy pomocy pętelek robionych igłą. Więcej o tej technice przeczytasz w oddzielnym artykule.

Biżuteria i ozdoby

W wielu grobach kobiecych znajdujemy liczne przedmioty, stanowiące wyposażenie na życie po śmierci. Niektóre z nich to przedmioty codziennego użytku, jednak część stanowią biżuteria i ozdoby. Znajdują się tam np.: klucze, grzebienie, igielniki i igłami, małe nożyki i ostrzałka. We wszystkich tych przedmiotach zrobiono dziurki i nawleczono je na łańcuszek lub spleciony w warkocz sznurek, następnie zawieszono przy broszach spinających suknię. Niektóre przedmioty wieszano w specyficzny sposób, np.: nożyk czy igielnik przyczepiano poziomo. Wiele z nich było bogato zdobionych. Łańcuszki nie przypominały dzisiejszych pojedynczych połączonych ogniw, lecz stosowano dekoracyjne plecionki z drutu. Zawieszano na nich przedmioty codziennego użytku, lecz spotykamy czasami łańcuszek, który biegnie od małej okrągłej broszki spinającej suknię spodnią do jednej z brosz żółwiowych (w celach dekoracyjnych lub z praktycznego punktu widzenia: trudniej było tak przypiętą broszkę zgubić). Brosze żółwiowe bywały bardzo często połączone ze sobą łańcuszkiem, co miało sens w przypadku, kiedy kobieta nosiła sam otwarty z przodu fartuch, który nie przytrzymany tym łańcuszkiem rozchodziłby się na boki.

Między broszami żółwiowymi zamiast ozdobnego łańcuszka z drutu wieszano naszyjniki z korali szklanych, drewnianych, glinianych czy bursztynowych oraz kulek wykonywanych z metali szlachetnych. Każdy rodzaj korali był rzeźbiony lub dokładnie polerowany, tak więc należy unikać nieobrobionych kanciastych kawałków.

Źródła:

Polski English