Draconia On-Line

Pieśni: Jerzy i Smok

Michał z Brochowa pieśń tę z oryginału przełożył a następnie do melodi dopasował z pomocą Dejrisa Ostarisa. Siewamy ją wedle interpretacji z "Legend of the Grand Duchy Belarus - Juria i Smok".

Dawnym-dawno to bywało
Gdy wokół ziemi morze szumiało

A w morzu tym smok straszny pływał
Każdego dnia z ludzi dań zbierał

Dawali smokowi więc groźnemu
Z każdego domu po człowieku

Oddali już z domu każdego
Aż przyszła pora cara ichniego

- Carze, carze, ty sam dań szykuj
Daj żonę smokowi lub żywot swój!

Car umyślił oszczędzić żonę
Posłał córkę swą w morza stronę

Morze błękitne faluje
Smok carówną śliczną się lubuje

Z morza sinego bestia pełznie
I z paszczy płomieniem wokół tchnie

Dziewczyna bestii zlękła się
Schowała za białym się kamieniem

Aż nagle Jerzy pojawia się
Na koniu rzuca się w morze sine

Oszczepem złotym przebił smoka
Wytoczył mieczem swym krew bestii ze łba

Po córce swej car łzy leje już
A Jerzy z nią wjeżdża w jego dwór

Padł na kolana przed Jerzym car
I pyta Świętego jaki dać mu dar

- Nic mi nie będzie z twoich darów
Ty z córką swą żyj szczęśliwy-zdrów!


Polski English