Draconia On-Line

2010.04.10 Oblężenie Hellmugardu

Było to dnia dziesiątego, roku dziesiątego, miesiąca czwartego. Jarl Hellmut, wraz z licznymi wojami stanął pod bramą grodu Hellmugard by odbić swoje włości z rąk Thorolfa. Oblegających było mnogo, broniących jakby garstka. Lecz niech nikogo nie zwiedzie przewaga wojsk Hellmuta. Thorolf grodu oddać nie chciał i dobrze obsadził swoimi wojami i łucznikami, którzy ukryci za palisadą celnie ranili oblegających.

Ruszył szturm. Hellmut podzielił swoje wojska na dwie części - pierwsza miała zdobyć bramę, druga po drabinach wedrzeć się na palisadę. W bramie udało się zrobić mały wyłom, przez który do środka zaczęli napierać atakujący. Ale za bramą przebiegły Thorolf ustawił przeszkody, przez które ciężko było się przedostać. Atakujący jak w klatce uwięzieni stali się łatwym celem obrońców. W tym czasie drugi oddział utknął w bagnie. Co prawda drabinę w końcu udało się dostawić do palisady, ale wielu przypłaciło to życiem. Łucznicy zbierali krwawe żniwo, celując w niemal bezbronnych wojów na drabinach. Pojedyncze osoby które zdołały wedrzeć się na palisadę padły pod mieczami i toporami obrońców.

Hellmut widząc co się dzieje, odwołał resztę wojsk z drabin i skierował ich by wsparli szturm na bramę. A w bramie rzeź, chaos. Wojowie padają jeden za drugim. Szala zwycięstwa przechyla się na korzyść Thorolfa. Iskra w oku Hellmuta gaśnie, widzi że odbić grodu nie podoła. Nakazuje odwrót.

Na co Thorolf zbiera resztę swoich wojsk, pada rozkaz pogoni by pogrążyć Czerwonego Wilka, by ten więcej głowy nie wychylał. Wychodzą z grodu i ruszają do ostatecznego starcia. Ale cóż to? To zasadzka! Hellmut wykorzystuje swe nadal liczne odwody. Thorolf ze swoimi wojami, bez ochrony palisady i z niewielkim wsparciem łuczników, w otwartym terenie staje się łatwym celem. Jeszcze podnoszą miecze, jeszcze z ostatnim okrzykiem na ustach biegną na wroga, ale wynik jest oczywisty - zginą niechybnie.

Hellmut pokonał Thorolfa. Gród odbity. A czemu o tym piszę, a no i nasz Książę ze swoimi walczył dzielnie i przyczynił się do zdobycia grodu. A ja ? A ja po bitwie na uczcie smalcu, boczku się objadłem i dobrego wina popiłem...



Polski English