Draconia On-Line

Powieść Dracońska: Roku 2006, I. Uczta ku wspomnieniu intronizacji Wszebora

Rok ów obfitym był dla Dracończyków w dobro wszelkie i łaski od bogów. Wiele też jak nigdy luda w ziemie nasze przybyło Wszebora o opiekę prosić i służbę mu ofiarując i Draconia od tego w siłę większą jeszcze urosła. Tak też godziło się ucztę wyprawić sutą aby przypomnieć dzień intronizacji jego i bogom za łaskę podziękować. Gdy więc ku jesieni się miało rzekł on: "sprawcie mi na błoniu dach, a pod owym stoły zastawcie sute i napitku też zwieźcie a niech poddani moi tłumnie się na święto owe stawią i ze mną się radują". Tak też się stało a stoły pod jadłem się ugięły i napojem ze wszech stron ziemi Dracońskiej sprowadzonym i dalszych: kiełbas pieczonych, homosu i oliwy, yuveralakii biznatyńskich, świńskich żeber duszonych i soczewicy z okrasą, ryby wędzonej, placków nadziewanych, mięs pieczonych, pasztetu, serów, jaj, smalcu, kwaśnych grzybów i czosnku, podpłomyków, wina, piwa i miodu syconego, blinów, bizantyńskich kozinaków, jabłek, gruszek, brzoskwiń i wszystkiego wielki był dostatek.

Nim za Księciem swym do stołu siedli pierwej owego na plac wprowadzili i Księciem go znów ogłosiwszy na stolcu smoczym posadzili i wierność mu przyrzekali jak roku poprzedniego było. On zaś przymierze swoje z nimi odnawiał mówiąc każdemu: "służ mi wiernie jak i ja tobie służę". Potem kazał prawa odczytać i sprawy przed swój majestat zanosić i roki się odbyły. Po czym z drużyną swoją na żertwę poszedł do figury Skwarowita i tam miodem syconym go poił za pomyślność dziękując. Potem zaś z Wojewodą swym po prawicy i Dzierżkiem po lewicy za stół poszedł i korowoj zeń podniósłszy podzielił między poddanych swych mówiąc: "oto znak mojego z wami przymierza, służcie mi jak ja wam służę". I miodem ich też uraczył wszystkich wedle zakonu Draconii. Zasiadłszy zaś za stołem jeść z nimi i pić począł i tak się uczta toczyła. A gdy pojedli i popili zabawa się zaczęła wesoła i grajkowie grali a panowie wraz ze sługami w poufałości pieśni pieli i wiersze czytali. A szczególnie zapamiętano Jawora i Izbora i Przemka i Sulibora, bo pierwszy grał cudnie a drudzy śpiewem i recytacją czas pięknie umilali. Potem zaś by Wszebora uradować ci i drudzy jeszcze się za bary brali i w zapasach pokazywali siłę swą a on rad im był i cieszył się mocą wojów swych młodych. A jeszcze potem na błonia się udali i tam z łuków szyli dla radości samej z użycia znamienitej broni płynącej. A wróciwszy znów jedli i pili i śpiewali i cieszyli się wielce, a potem jeszcze ogniem ich Osk zabawiała aż noc późna i trunki do snu ich ułożyły.



Polski English